środa, 18 grudnia 2013

Once bitten,twice shy

Do Świąt został jeszcze tydzień, a więc jeszcze nie raz i nie dwa będziemy słuchać piosenki "Last Christmas" w wykonaniu grupy Wham. Może to nam się zdarzyć, a właściwie na 100 % nam się zdarzy podczas oglądania telewizji, słuchania radia, wizyty w sklepie... Tak się dzieje od roku 1984, kiedy piosenka została nagrana i na razie nie zanosi się aby to się kiedyś miało zmienić. Piosenka niczego sobie, ale bez przesady.
Skoro już musimy tego słuchać, to zwróćmy uwagę na występujący w piosence idiom, od którego zaczyna się II zwrotka;
Once bitten and twice shy (said when you are frightened to do something again because you had an unpleasant experience doing it the first time ) czyli odpowiednik naszego "kto się na gorącym sparzy, ten na zimne dmucha"
Przy okazji parę słów o przymiotniku shy, który znaczy nie tylko nieśmiały, ale również : trwożliwy, bojaźliwy, płochliwy ( o zwierzęciu), trudny do uchwycenia, nieuchwytny, stratny, poszkodowany.
Shy stopniuje się : shyer- shyest.
Gdyby ktoś zapomniał jak brzmi piosenka Last Christmas , może wysłuchać jej tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=E8gmARGvPlI

wtorek, 17 grudnia 2013

Catherine the Great' s great great grandson?

Co mają wspólnego dobrze nam znana z historii rosyjska caryca Katarzyna II i obecny premier Wielkiej Brytanii David Cameron? Okazało się, że tę parę łączy niezwykłe fizyczne podobieństwo.
Nikt by tego nie zauważył gdyby nie brytyjska studentka Sophie Gadd, która podczas zwiedzania berlińskiego muzeum zwróciła uwagę na portret imperatorowej i wrzuciła zdjęcie na twittera. Niestety David Cameron, który regularnie gości na Twitterze był w tym czasie w Afganistanie i nie zauważył portretu swojej wielkiej pra prababki, po której odziedziczył urodę. Obraz, na którym podziwiać możemy carycę w stroju koronacyjnym powstał w 1794 roku. Niektórzy twierdzą, że to podobieństwo dobrze wróży premierowi. Caryca rządziła imperium przez 30 lat, a on na razie dopiero trzy lata sprawuje swój urząd ale kto wie... Zobaczcie zdjęcia i artykuł w dzisiejszym Daily Mail:
Is that Dave in drag? *18th century painting of Catherine the Great bears an uncanny resemblance to the Prime Minister
in a drag - wearing the clothing of the opposite sex. (Usually refers to a man wearing women's clothing)
Catherine the Great biography  http://www.youtube.com/watch?v=5htYavwnLr8

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Wonderful presents czyli w łazience z Justin'em B.

Do napisania tego posta zainspirowała mnie Alicja L., która podzieliła się ze mną informacją o szczoteczkach do zębów, w których siedzi ukryty krasnoludek i śpiewa niczym Justin Bieber.
Po japońskich psich ogonach dla ludzi, które pomagają w uzewnętrznianiu naszych nastrojów, już nic mnie dziwić nie powinno, a jednak.......
Okazało się co prawda, że śpiewająca szczoteczka do zębów to żadna nowość (niestety, z racji podeszłego wieku, nie jestem na bieżąco z takimi gadżetami), ale nie mogę się oprzeć, by o niej nie napisać.
Oto prezentacja produktu: http://www.youtube.com/watch?v=GlEWnN50G5M
WOW!!!!!! Cudowne!!!!!
Wyobrażam sobie jak to musi być przyjemnie szczotkować zęby i słyszeć dobiegający z własnej jamy ustnej głos boskiego Justina:
Baby, baby, baby oooooooooooohhhhhhhhhhhhh
I thought you'd always be mine (mine) .Baby, baby, baby ooooooooooohhhhhhhhhhhhh

 http://www.youtube.com/watch?v=j9R5wEjqph0
Czytałam wypowiedź stomatologa , który wydał szczoteczce pozytywną opinię. Bieber śpiewa przez ponad 2 minuty, a 2 minuty szczotkowania zębów to już coś.
Entuzjastom tego typu prezentów polecam wizytę na stronie:
http://www.ridiculouschristmasgifts.com/stupid-christmas-presents/
Znajdziecie tam mnóstwo ciekawych pomysłów. Życzę udanych zakupów!
Baby, baby, baby oooooooooooohhhhhhhhhhhhh

sobota, 14 grudnia 2013

The world's biggest Christmas shop


Jeśli macie już dość przedświątecznych zakupów to miejsce nie jest dla was.
Open 361 days a year, 25 Christmas Lane, Frankenmuth, Michigan - tutaj Boże Narodzenie trwa cały rok. Wyobraźcie sobie ogromy, zajmujący powierzchnię 27 hektarów, supermarket wypełniony świątecznymi ozdobami i choinkami. Sklep założył w 1945 roku niejaki Wally Bronner zwany Mr Christmas, który zwykł był mawiać "Pracuj w dni, których nazwa kończy się na literę Y (  po angielsku wszystkie dni tygodnia mają Y na końcu).
Co roku, sklep usytuowany w małej miejscowości Frankenmuth w stanie Michigan, jest odwiedzany przez ponad 2 miliony ludzi. Obecnie sprzedaje się tam 50 tysięcy ozdób i prezentów. Jedną z atrakcji jest Silent Night Chapel ( kaplica Cichej Nocy) będąca repliką kaplicy z Oberndorfu w Austrii, gdzie powstała najsłynniejsza kolęda na świecie.
Motto sklepu to "Enjoy CHRISTmas, It's HIS Birthday; Enjoy Life, It's HIS Way",
Frankenmuth to nie jedyne miejsce na świecie gdzie codziennie jest Boże Narodzenie . 
Miłośnicy świąt , dla których "Christmas isn't just a holiday – It's a way of life!", mogą się udać do: Santa Claus, Indiana, National Christmas Center, Pennsylvania oraz Cidade Albanoel, Brazil.
Więcej na stronie brytyjskiego dziennika The Guardian:
http://www.theguardian.com/travel/2013/dec/13/worlds-biggest-christmas-shop-bronners

piątek, 13 grudnia 2013

Landscape Photographer of the Year Awards 2013

W poprzednim poście pisałam na temat różnic w postrzeganiu piękna. Dziś natomiast proponuję obejrzenie pięknych zdjęć brytyjskich krajobrazów nagrodzonych w konkursie Landscape Photographer of the Year.
Kto otrzymał ten zaszczytny tytuł w roku 2013?

From striking city views to glorious images of rolling countryside, these stunning images show the very best of Britain's landscapes.
The beautiful pictures were submitted to this year's Landscape Photographer of the Year awards, won by MIREK GALAGUS whose dramatic picture of the cliffs of Beachy Head, East Sussex, was chosen as the picture that summed up the spirit and landscape of Britain in 2013.

Read more: http://www.dailymail.co.uk/news/article-2522775/Landscape-Photographer-Year.html#ixzz2nMzWwrv5
Mirek Galagus pochodzi z Koszalina i jest absolwentem Politechniki Koszalińskiej. Obecnie mieszka w Londynie. Więcej fotografii jego autorstwa możecie zobaczyć tutaj: http://500px.com/MirekGalagus
Congratulations!

czwartek, 12 grudnia 2013

What is beauty?

Okazuje się, że mężczyźni i kobiety bardzo się różnią w ocenie damskiej urody. To co jest atrakcyjne dla kobiet, wcale nie musi podobać się mężczyznom. Warto to wiedzieć zanim ktoś zdecyduje się na poprawianie urody przy użyciu drastycznych środków. Skąd te wieści? Z dzisiejszego Daily Mail.

  • Men prefer blonde hair, full lips, strong cheekbones but petite nose, less prominent forehead and finer eyebrows
  • Women see epitome of beauty as raven hair, strong nose, bushy brows and narrower bone structure
  • Men love Shakira's hair, Miranda Kerr's nose, Jennifer Aniston's forehead, the Duchess of Cambridge's eyebrows
  • Women prefer Freida Pinto's hair, Keira Knightley's cheekbones, Cara Delevingne's brows, Blake Lively's nose

  • Więcej na ten temat + liczne ilustracje na:: http://www.dailymail.co.uk/femail/article-2521921/Picture-shows-ideal-female-face-according-men-women.html#ixzz2nFBpKSyD
    Pozostaje tylko pocieszyć się cytatem:
    "EVERYTHING HAS BEAUTY, BUT NOT EVERYONE SEES IT"
    Confucius

    środa, 11 grudnia 2013

    The magic of Christmas commercials (świąteczna reklama biżuterii Apart)

    Okres przedświąteczny to dla handlowców prawdziwy raj. Kto żyw biegnie na zakupy. Nic więc dziwnego, że w tym czasie producenci zasypują nas reklamami, które wykorzystują magię Świąt Bożego Narodzenia, aby zachęcić nas do nabycia przeróżnych produktów: od filetów z kurczaka i mąki pszennej po luksusowe samochody i biżuterię. Teraz tylko patrzeć reklam z karpiem, który WSPANIAŁĄ RYBĄ JEST. Przewiduję zmasowany atak karpia po niedzieli.
     Dobra te prezentowane są w otoczeniu zimowych pejzaży, świateł choinki lub świec, kochającej się rodziny przy wigilijnym stole, a w tle słychać kolędy, świąteczne przeboje i dzwonki sań, na których Święty Mikołaj wiezie dla nas prezenty....
    Niektóre z tych reklam irytują, inne bawią jeszcze inne intrygują.
    Po tym obszernym wstępie mogę przejść do rzeczy, a mianowicie do reklamy biżuterii Apart, która wśród internautów budzi ogromne emocje za sprawą towarzyszącej jej piosenki, o której NIKT NIC NIE WIE, a wielu chce wiedzieć. Posłuchajcie sami:
     http://www.youtube.com/watch?v=sqSWhUlOjCc
     O ile o samej świątecznej kampanii reklamowej z Anją Rubik i jej małżonkiem firma Apart pisze chętnie i nie szczędzi szczegółów, http://www.apart.pl/pl/wydarzenia,lista_2013_611
    to w sprawie piosenki milczy jak zaklęta, a na zadane wprost pytania odpowiada enigmatycznie, że piosenka powstała na potrzeby tej właśnie reklamy. Kto jest twórcą, wykonawcą, kompozytorem? Kiedy i gdzie można usłyszeć w całości? Nie wiadomo. TOP SECRET.
    W trwającym 30 sekund clipie słyszymy słowa:
    "Send me a secret note, whisper words of love. Dream a dream of me 'cause you like my melody . I wish this moment of love ( would/could?) last forever.."
    Reklamę nagrywano latem, kiedy temperatura sięgała 40 stopni. Zobaczcie jak to wyglądało:
    http://www.youtube.com/watch?v=SXE81sb14gg

    wtorek, 10 grudnia 2013

    Ernest Howard Shepard

    10 grudnia 1879 roku w Londynie urodził się Ernest Howard Shepard - angielski malarz i ilustrator. Przez ponad 30 lat ilustrował książki dla dzieci i dorosłych. To jemu zawdzięczamy wizerunek Kubusia Puchatka i jego przyjaciół.
    Jako dziecko wykazywał talenty zarówno do rysunku jak i muzyki. Brał nawet lekcje gry na skrzypcach. Ukończył szkołę plastyczną i Akademie Królewską. Brał udział w I wojnie światowej, z której wrócił w stopniu majora. W 1921 roku zaczął pracować dla magazynu "Punch". Tam poznał wydawcę książek A.A. Milne'a, który zaproponował mu zilustrowanie książki o Kubusiu Puchatku.
    Zarówno syn Graham  jak i córka Shepard'a -Mary odziedziczyli talent po ojcu. Mary Shepard była autorką ilustracji do książek o Mary Poppins.
    Więcej na ten temat:
    http://www.youtube.com/watch?v=tRPN1nOnzIs

    poniedziałek, 9 grudnia 2013

    English in 24 hours?

    Byłam niedawno w okolicy księgarni "Tania książka" przy ulicy Focha w Częstochowie i jak zwykle postanowiłam zobaczyć co tam mają ciekawego. W  kąciku z materiałami do nauki języków moją uwagę przykuła książka "Angielski w 24 godziny". Tytuł wydał mi się tak absurdalny, że nawet nie zajrzałam do środka. Toż to nawet nieprzeciętnie inteligentna i utalentowana językowo pani Solejukowa z serialu "Ranczo," co najmniej miesiąca potrzebowała żeby samodzielnie nauczyć się włoskiego, a tu proszę - w ciągu doby mamy język opanowany.
    Po powrocie do domu postanowiłam jednak sprawdzić, o co w tym wszystkim chodzi ( a nuż jakiś cudowny sposób wynaleziono i wszyscy nauczyciele języka będą bezrobotni).
    I co się okazuje? "Angielski w 24 godziny" autorstwa Emily A. Grosvenor,  to :
    Kurs dla osób początkujących i powracających do nauki języka po dłuższej przerwie. 24 lekcje w książce i na CD. W każdej z nich materiał zaplanowany na godzinę nauki: najważniejsze zwroty i najczęściej stosowane przez współczesnych Brytyjczyków słownictwo związane z życiem codziennym: między innymi z wizytą w banku, u lekarza lub na dworcu oraz robieniem zakupów. Atutami publikacji są ciekawe dialogi oraz obrazowa i przystępna prezentacja wiadomości gramatycznych. Kilkakrotne przesłuchanie i powtórzenie materiału zawartego na płycie to najlepsza forma treningu wymowy i utrwalania słownictwa.
    Mogę więc spać spokojnie. Angielski w 24 godziny to po prostu 24 lekcje angielskiego dla poczatkujących. Żadnych rewelacji, ale autorowi tytułu gratuluję pomysłu!
    http://www.weltbild.pl/angielski-w-24-godziny_p3350931.html

    niedziela, 8 grudnia 2013

    Christmas ornaments (DIY)

    Nadeszła pora na przygotowanie ozdób świątecznych. W Internecie znaleźć można tysiące pomysłów na przeróżne gwiazdki, aniołki, bombki, wieńce na drzwi, kartki świąteczne, łańcuchy choinkowe itp.
    Oczywiście największą frajdę daje nam własnoręczne wykonanie tych dekoracji, więc wielkim powodzeniem cieszą się porady z serii DIY ( Do It Yourself  czyli zrób to sam).
    Postanowiłam poszukać czegoś, co byłoby łatwe do wykonania z ogólnie dostępnych materiałów ( w tym wypadku kartki kolorowych magazynów, z którymi nie wiadomo co zrobić) , niezbyt drogie i jeszcze opowiedziane przystępnym angielskim.
    Oto mój wybór:
    http://www.youtube.com/watch?v=c0ySoLD72q4
    i może jeszcze to:
    http://www.youtube.com/watch?v=IJCck5vQcnY