Dziś 56-urodziny obchodzi aktor Antonio Banderas. Urodzony w Hiszpanii, tam rozpoczął karierę aktorską. W latach 90-tych trafił do Hollywood, gdzie odniósł wiele sukcesów. Niby nic w tym dziwnego, ale wyjazd do USA oznaczał dla niego konieczność nauczenia się angielskiego od zera Udało się i jako trzydziestokilkulatek opanował angielski na tyle, aby móc grać w filmach.
Polecam scenę z filmu "Trzynasty wojownik" (The 13th Warrior), gdzie Banderas wciela się w rolę arabskiego poety, który przypadkiem trafił do grupy Wikingów i wędruje z nimi.
Akcja rozgrywa się w X wieku, więc by zrozumieć swoich towarzyszy nasz bohater nie może się posiłkować tłumaczem google, ani nawet podręcznym słownikiem. Po prostu słucha skupiony obcej mowy i w pewnym momencie z niezrozumiałego bełkotu zaczynają się wyłaniać słowa a potem całe zdania. Wreszcie rozumie ich język na tyle, aby włączyć się do rozmowy, zwłaszcza, że Wikingowie pozwalają sobie na niewybredne żarty na temat jego matki. Fakt, że obcy przemówił w ich języku wprawia Wikingów w zdumienie.
" When did you learn our language? - pada pytanie. " I LISTENED.." - odpowiada poeta.
Zobaczcie do końca tę piękną scenę:
The 13th Warrior - Learning the language
https://www.youtube.com/watch?v=aVVURiaVgG8
Etykiety
about Poland
(81)
about Britain
(77)
about the world
(135)
actors
(21)
adverts
(21)
books
(15)
clothes
(8)
colours
(6)
false friends
(1)
festivals and celebrations
(45)
film and TV
(60)
food
(73)
health
(69)
history
(23)
idiomy
(65)
inventions
(7)
learning English
(35)
months and days
(22)
museums
(7)
my blog and me
(11)
nature
(52)
people
(77)
poems
(18)
poets
(31)
Royal Family
(23)
sayings and proverbs
(27)
songs
(126)
sports
(3)
strange inventions
(14)
the USA
(40)
tips
(32)
w
(1)
weather
(26)
what does it mean?
(62)
writers
(8)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą learning English. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą learning English. Pokaż wszystkie posty
środa, 10 sierpnia 2016
poniedziałek, 21 marca 2016
Names of spring flowers
SNOWDROP - przebiśnieg
CROCUS - krokus
LIVERWORT - przylaszczka
ANEMONE - zawilec
DAFFODIL - żonkil
DAISY - stokrotka
HYACINTH - hiacynt
poniedziałek, 7 grudnia 2015
British children are growing up with American accents
Brytyjskie dzieci przyswajają sobie amerykański akcent! Wszystko to przez nadmiar tanich amerykańskich programów w brytyjskiej TV.
Read more: http://www.dailymail.co.uk/news/article-3348330/British-children-growing-American-accents-flood-cheap-imported-TV-shows-says-creator-Teletubbies.html#ixzz3te0SBP5a
British children are learning to talk with American accents because of a flood of cheap TV programmes being imported from the US, it has been claimed.
Anne Wood, creator of Teletubbies, In the Night Garden, said that it is happening because not enough children's TV is being made in the UK leaving viewers with no other options.
'Children's programme-making in this country is in danger of getting obliterated,' said Anne, 78, a BAFTA award-winning producer.
'You are getting children playing in the playground and talking in American accents because of all the programmes they are getting from there. There is a predominance of cheap American imports.'
Read more: http://www.dailymail.co.uk/news/article-3348330/British-children-growing-American-accents-flood-cheap-imported-TV-shows-says-creator-Teletubbies.html#ixzz3te0SBP5a
środa, 3 czerwca 2015
How ANYONE can learn a language in just three months
Z zainteresowaniem przeczytałam artykuł na temat irlandzkiego poligloty, zamieszczony na stronie internetowej Daily Mail.
Benny Lewis, który mówi biegle siedmioma językami, twierdzi. że podczas nauki języka należy być przygotowanym na popełnianie błędów.
Co ciekawe, w wieku 21 lat Benny Lewis mówił tylko po angielsku.
Posłuchajcie jak opowiada o sobie:
https://www.youtube.com/watch?v=FY1b513hIto
Benny Lewis, który mówi biegle siedmioma językami, twierdzi. że podczas nauki języka należy być przygotowanym na popełnianie błędów.
Speak like Tarzan, don't be embarrassed and aim to make 200 mistakes a day: Irish polyglot reveals how ANYONE can learn a language in just three months
- Benny Lewis can speak seven languages fluently, and many more conversationally
- Believes the key thing is to be prepared to make mistakes when learning
- Important to keep learning fun, so change computer games into different languages and watch foreign films and cartoons
Co ciekawe, w wieku 21 lat Benny Lewis mówił tylko po angielsku.
Posłuchajcie jak opowiada o sobie:
https://www.youtube.com/watch?v=FY1b513hIto
czwartek, 19 marca 2015
How to become a polyglot.
“I think each language has a certain way of seeing the world. If you speak one language then you have a different way of analyzing and interpreting the world than the speaker of another language does."
Matthew Youlden mówi płynnie dziewięcioma językami i posiada bierną znajomość kolejnych dwunastu języków (rozumie je).Jak tego dokonał?
Matthew Youlden speaks nine languages fluently and understands more than a dozen more. He’s what is known as a polyglot, a member of the multilingual elite who speaks six or more languages fluently. He’s also a sociolinguist who studies the revitalization of minority languages. But to see him in action on a daily basis – deftly and comfortably talking to native-speakers in their own languages – suggests that he’s more than a polyglot. Matthew, who is originally from Manchester, England, is a language chameleon: Germans think he’s German, Spaniards think he’s Spanish, Brazilians think he’s Portuguese (he proudly speaks the good-old European variety).
Read more:http://www.babbel.com/magazine/language-chamaleon-one?slc=engmag-a2-vid-bv1-polyglotvid-ca&utm_source=contentad&utm_medium=cpc&utm_campaign=CD_ENGALL_gEN_cXX_polyglotvid&utm_content=8128
Matthew Youlden
Matthew Youlden mówi płynnie dziewięcioma językami i posiada bierną znajomość kolejnych dwunastu języków (rozumie je).Jak tego dokonał?
Matthew Youlden speaks nine languages fluently and understands more than a dozen more. He’s what is known as a polyglot, a member of the multilingual elite who speaks six or more languages fluently. He’s also a sociolinguist who studies the revitalization of minority languages. But to see him in action on a daily basis – deftly and comfortably talking to native-speakers in their own languages – suggests that he’s more than a polyglot. Matthew, who is originally from Manchester, England, is a language chameleon: Germans think he’s German, Spaniards think he’s Spanish, Brazilians think he’s Portuguese (he proudly speaks the good-old European variety).
Read more:http://www.babbel.com/magazine/language-chamaleon-one?slc=engmag-a2-vid-bv1-polyglotvid-ca&utm_source=contentad&utm_medium=cpc&utm_campaign=CD_ENGALL_gEN_cXX_polyglotvid&utm_content=8128
wtorek, 17 lutego 2015
Polish Your English.
Skusiłam się na zakup książki "Polish your English. Angielski z premierem" i nie żałuję.
Przyjemnie się czyta i można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. Książka zawiera 52 lekcje, które były publikowane na łamach Gazety Wyborczej, po tym, jak premier Tusk obiecał podszlifować swój angielski.
Czytam tylko kiedy mam ochotę i gdzie mi się otworzy i zawsze znajdę coś, co mnie zainteresuje.
Książka zawiera przydatne idiomy, słowa wytrychy, false friends i użyteczne zwroty, które umożliwią nam prowadzenie rozmowy bez stękania ( na przykład: zwroty gotowce o filmie, o polityce, o kolacji).
Są tu też ciekawe artykuły o brytyjskiej kulturze i komiks o inspektorze brytyjskiej policji, który łapie przestępców dzięki znajomości angielskich idiomów. Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam tekst " Drwal w damskich ciuchach" ( o piosenkach Monty Pythona) i "Angielski od kuchni".
Zdobytą wiedzę możemy przetestować przy pomocy quizów. Możemy też sprawdzić nasze predyspozycje językowe rozwiązując test "Poliglota czy miernota?" Uzyskałam w nim niezły wynik. Co ciekawe poprawnie zrobiłam zadania, w których użyto kompletnie nieznanych mi języków, jak węgierski, turecki czy portugalski,a poległam na zadaniu z czeskim, bo wydawało mi się, że rozumiem.
Dla kogo jest ta książka? Dla osób dorosłych, które znają angielski w stopniu co najmniej średniozaawansowanym. Polecam!
Przyjemnie się czyta i można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. Książka zawiera 52 lekcje, które były publikowane na łamach Gazety Wyborczej, po tym, jak premier Tusk obiecał podszlifować swój angielski.
Czytam tylko kiedy mam ochotę i gdzie mi się otworzy i zawsze znajdę coś, co mnie zainteresuje.
Książka zawiera przydatne idiomy, słowa wytrychy, false friends i użyteczne zwroty, które umożliwią nam prowadzenie rozmowy bez stękania ( na przykład: zwroty gotowce o filmie, o polityce, o kolacji).
Są tu też ciekawe artykuły o brytyjskiej kulturze i komiks o inspektorze brytyjskiej policji, który łapie przestępców dzięki znajomości angielskich idiomów. Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałam tekst " Drwal w damskich ciuchach" ( o piosenkach Monty Pythona) i "Angielski od kuchni".
Zdobytą wiedzę możemy przetestować przy pomocy quizów. Możemy też sprawdzić nasze predyspozycje językowe rozwiązując test "Poliglota czy miernota?" Uzyskałam w nim niezły wynik. Co ciekawe poprawnie zrobiłam zadania, w których użyto kompletnie nieznanych mi języków, jak węgierski, turecki czy portugalski,a poległam na zadaniu z czeskim, bo wydawało mi się, że rozumiem.
Dla kogo jest ta książka? Dla osób dorosłych, które znają angielski w stopniu co najmniej średniozaawansowanym. Polecam!
wtorek, 21 października 2014
Jak uczyć się języków obcych?
Właśnie obejrzałam ten filmik dzięki koleżance Beacie, która wrzuciła na Facebooka.
Uważam, że każdy, kto uczy się języków, powinien się z tym materiałem zapoznać.
Gorąco polecam!
JAK UCZYĆ SIĘ JĘZYKÓW OBCYCH? - Pytanie do Mateusza (Mateusz Grzesiak)
https://www.youtube.com/watch?v=78FpZVVEpk8
Kim jest Mateusz Grzesiak dowiecie się tutaj
http://lubimyczytac.pl/autor/593/mateusz-grzesiak
http://mateuszgrzesiak.com/
Uważam, że każdy, kto uczy się języków, powinien się z tym materiałem zapoznać.
Gorąco polecam!
JAK UCZYĆ SIĘ JĘZYKÓW OBCYCH? - Pytanie do Mateusza (Mateusz Grzesiak)
https://www.youtube.com/watch?v=78FpZVVEpk8
Kim jest Mateusz Grzesiak dowiecie się tutaj
http://lubimyczytac.pl/autor/593/mateusz-grzesiak
http://mateuszgrzesiak.com/
czwartek, 14 sierpnia 2014
Coaching językowy.
Skusiłam się na zakup czasopisma Coaching. Było drogie, ale nie żałuję, bo znalazłam tam wiele ciekawych rzeczy.
Patrzyłam bezmyślnie na półkę wypełnioną kolorowymi czasopismami. Nagle zobaczyłam na okładce jednego z nich tytuł COACHING JĘZYKOWY: ANGIELSKI DLA ŚREDNIO SFRUSTROWANYCH i poczułam, że muszę to przeczytać.
Autorką artykułu jest Anita Szarlik - dziennikarka, podróżniczka, współzałożycielka fundacji "Enjoy Poland".
Tekst jest skierowany do osób dorosłych, które znają już angielski na "szkolnym"poziomie, który ich nie satysfakcjonuje i nie pozwala na bezstresowy pobyt w kraju anglojęzycznym. Co zrobić, aby to zmienić?
Artykuł zawiera cenne rady, które, moim zdaniem, mogą się przydać każdemu, kto uczy się języka obcego, bez względu na wiek i poziom zaawansowania.
Autorka radzi, aby szukać kontaktu z językiem wszędzie gdzie się da i w formie jaka nam odpowiada. Jeśli zdecydujemy się na czytanie książki w oryginale, najlepiej wybrać taką, którą znamy po polsku, czytać dziennie jedną stronę, wyszukać w słowniku maksymalnie 10 nowych słów, resztę próbować odgadnąć z kontekstu.
Ważne jest, aby w nauce języka wyznaczać sobie cele możliwe do realizacji ( na przykład: na jutro nauczę się trzech nowych słów). Należy cieszyć się z każdego, nawet najmniejszego sukcesu, bo naszym największym wrogiem jest brak motywacji.
Trzeba też próbować myśleć po angielsku: "Kiedy jedziesz samochodem i jesteś zatopiony/a w myślach, spróbuj te myśli od razu przełożyć na angielski. Np. zamiast myśleć " Ale korki", pomyśl 'Damn this traffic jam". Zamiast pomyśleć "Muszę kupić chleb po pracy", pomyśl " I have to buy bread after work"
- radzi Anita Szarlik.
To tyle, w największym skrócie. Zainteresowanych odsyłam do czasopisma Coaching Nr 4/2014 lipiec-sierpień.
Patrzyłam bezmyślnie na półkę wypełnioną kolorowymi czasopismami. Nagle zobaczyłam na okładce jednego z nich tytuł COACHING JĘZYKOWY: ANGIELSKI DLA ŚREDNIO SFRUSTROWANYCH i poczułam, że muszę to przeczytać.
Autorką artykułu jest Anita Szarlik - dziennikarka, podróżniczka, współzałożycielka fundacji "Enjoy Poland".
Tekst jest skierowany do osób dorosłych, które znają już angielski na "szkolnym"poziomie, który ich nie satysfakcjonuje i nie pozwala na bezstresowy pobyt w kraju anglojęzycznym. Co zrobić, aby to zmienić?
Artykuł zawiera cenne rady, które, moim zdaniem, mogą się przydać każdemu, kto uczy się języka obcego, bez względu na wiek i poziom zaawansowania.
Autorka radzi, aby szukać kontaktu z językiem wszędzie gdzie się da i w formie jaka nam odpowiada. Jeśli zdecydujemy się na czytanie książki w oryginale, najlepiej wybrać taką, którą znamy po polsku, czytać dziennie jedną stronę, wyszukać w słowniku maksymalnie 10 nowych słów, resztę próbować odgadnąć z kontekstu.
Ważne jest, aby w nauce języka wyznaczać sobie cele możliwe do realizacji ( na przykład: na jutro nauczę się trzech nowych słów). Należy cieszyć się z każdego, nawet najmniejszego sukcesu, bo naszym największym wrogiem jest brak motywacji.
Trzeba też próbować myśleć po angielsku: "Kiedy jedziesz samochodem i jesteś zatopiony/a w myślach, spróbuj te myśli od razu przełożyć na angielski. Np. zamiast myśleć " Ale korki", pomyśl 'Damn this traffic jam". Zamiast pomyśleć "Muszę kupić chleb po pracy", pomyśl " I have to buy bread after work"
- radzi Anita Szarlik.
To tyle, w największym skrócie. Zainteresowanych odsyłam do czasopisma Coaching Nr 4/2014 lipiec-sierpień.
poniedziałek, 14 lipca 2014
Lose and loose
Słowa lose i loose są często mylone, a przecież znaczą zupełnie co innego.
Zacznijmy od dłuższego, tego z podwójnym "o".
LOOSE :
jako przymiotnik : luźny, rozluźniony, rozchwiany, obwisły, sflaczały,( w odniesieniu do ubioru: luźny, swobodny, obszerny); nieścisły, płynny, rozwiązły, rozpustny, wyuzdany, niedbały, nieobowiązkowy...
jako przysłówek luźno, wolno
jako rzeczownik: upust, swoboda działania;
jako czasownik: rozwiązać, rozluźniać, popuszczać...
LOSE
jest czasownikiem nieregularnym ( LOSE - LOST -LOST)
i znaczy między innymi : stracić kogoś lub coś, być pozbawionym czegoś, zmarnować, przepuszczać, przegrać ( np mecz), ponieść stratę, być stratnym, zostać pokonanym, pobitym
Zacznijmy od dłuższego, tego z podwójnym "o".
LOOSE :
jako przymiotnik : luźny, rozluźniony, rozchwiany, obwisły, sflaczały,( w odniesieniu do ubioru: luźny, swobodny, obszerny); nieścisły, płynny, rozwiązły, rozpustny, wyuzdany, niedbały, nieobowiązkowy...
jako przysłówek luźno, wolno
jako rzeczownik: upust, swoboda działania;
jako czasownik: rozwiązać, rozluźniać, popuszczać...
LOSE
jest czasownikiem nieregularnym ( LOSE - LOST -LOST)
i znaczy między innymi : stracić kogoś lub coś, być pozbawionym czegoś, zmarnować, przepuszczać, przegrać ( np mecz), ponieść stratę, być stratnym, zostać pokonanym, pobitym
środa, 26 lutego 2014
Big Handsome Johnny Bean
Big Handsome Johnny Bean ( duży, przystojny Jaś Fasola) czyli fasola Piękny Jaś Tyczny - czy to nie brzmi pięknie? Znalazłam jeszcze inną nazwę tego typu fasoli, ale mniej mi się podoba - Handsome Johnny White Kidney Beans. (kidney - nerka)
Torebka Pięknego Jasia to także dowód, że angielskiego można się uczyć spacerując między półkami w sklepie.
HOW TO COOK WHITE KIDNEY BEANS
https://www.youtube.com/watch?v=Pcr-dqPgpPE
Torebka Pięknego Jasia to także dowód, że angielskiego można się uczyć spacerując między półkami w sklepie.
HOW TO COOK WHITE KIDNEY BEANS
https://www.youtube.com/watch?v=Pcr-dqPgpPE
piątek, 24 stycznia 2014
Cubs
Lwiątko, tygrysiątko, niedźwiedziątko, lisiątko, wilczątko a może wilczek... A co z hieną ? Hieniątko? Coś mi to nie brzmi. A młode jaguara? Jaguarzątko czy może jaguarek?
W języku angielskim takich problemów nie ma, bo do tworzenia nazw potomstwa drapieżnych ssaków służy krótkie słówko CUB. Mamy więc: lion cub, tiger cub,bear cub, hyena cub, jaguar cub.....
Co malutkie, to milutkie. W Internecie znajdziemy setki filmów pod tytułem CUTE CUBS.
Oto jeden z nich:
https://www.youtube.com/watch?v=spx-0FrsLKQ
A jak nazywają się młode innych zwierząt możecie dowiedzieć się słuchając tej piosenki:
https://www.youtube.com/watch?v=cJg4YFtvOp8
Wracając do słowa cub. Cub Scouts to młodzi skauci czyli po prostu zuchy.https://www.youtube.com/watch?v=HbGLcS74nQY
W języku angielskim takich problemów nie ma, bo do tworzenia nazw potomstwa drapieżnych ssaków służy krótkie słówko CUB. Mamy więc: lion cub, tiger cub,bear cub, hyena cub, jaguar cub.....
Co malutkie, to milutkie. W Internecie znajdziemy setki filmów pod tytułem CUTE CUBS.
Oto jeden z nich:
https://www.youtube.com/watch?v=spx-0FrsLKQ
A jak nazywają się młode innych zwierząt możecie dowiedzieć się słuchając tej piosenki:
https://www.youtube.com/watch?v=cJg4YFtvOp8
Wracając do słowa cub. Cub Scouts to młodzi skauci czyli po prostu zuchy.https://www.youtube.com/watch?v=HbGLcS74nQY
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Ticket To The World
Jeśli uczycie się właśnie o zdaniach warunkowych, ta piosenka jest dla was. Mam na myśli "Ticket To The World" z albumu pod tym samym tytułem wydanym w 2013 roku przez Ayo.
Co za piękny przykład drugiego okresu warunkowego, który służy nam głównie do tego aby mówić o naszych marzeniach. Piosenka Ayo to typowy protest song, czyli utwór, którego wykonawca czuje, że chce zbawić świat i chce o tym opowiedzieć słuchaczom.
Proszę spojrzeć na fragment tekstu:
Miłego słuchania!
https://www.youtube.com/watch?v=V9Fbd_5AYaI
Co za piękny przykład drugiego okresu warunkowego, który służy nam głównie do tego aby mówić o naszych marzeniach. Piosenka Ayo to typowy protest song, czyli utwór, którego wykonawca czuje, że chce zbawić świat i chce o tym opowiedzieć słuchaczom.
Proszę spojrzeć na fragment tekstu:
If I had a ticket to the world I would just leave
Jump on the next plane and try to realize my dreams
If I had a ticket to the world I would be free (....)
If I had a ticket to the world I’d master law
Become the most powerful woman and free them all
I’d take care of my people, my sons and daughters
Bring back justice and break all borders
I’d have my own republic and be like Robin Hood
Take money from the rich and give it to the poor (....)
Słuchając tych wynurzeń świata nie zbawimy, ale przynajmniej przyswoimy sobie konstrukcję If + Past Simple, a w zdaniu nadrzędnym would+bezokolicznik.Jump on the next plane and try to realize my dreams
If I had a ticket to the world I would be free (....)
If I had a ticket to the world I’d master law
Become the most powerful woman and free them all
I’d take care of my people, my sons and daughters
Bring back justice and break all borders
I’d have my own republic and be like Robin Hood
Take money from the rich and give it to the poor (....)
Miłego słuchania!
https://www.youtube.com/watch?v=V9Fbd_5AYaI
środa, 15 stycznia 2014
Trivia
Wczoraj dodałam do mojego bloga nowy gadżet "English Trivia" więc czuję się w obowiązku napisać parę zdań na ten temat.
Trivia to liczba mnoga od słowa trivium, które oznacza drobiazg, błahostkę, w tym wypadku chodzi o drobne ciekawostki na temat języka angielskiego.
Trivium pochodzi z języka łacińskiego, gdzie oznaczało skrzyżowanie trzech dróg. W języku polskim mamy powstały od trivium przymiotnik trywialny, który, jak podaje Słownik Wyrazów Obcych PWN, znaczy: prostacki, wulgarny, ordynarny, będący w złym guście, banalny, pospolity.
W języku angielskim przymiotnik trivial nie ma aż tak negatywnych znaczeń.
Trivial to : błahy, małoznaczny, nic nie znaczący, drobny, znikomy, banalny, szablonowy, tuzinkowy; o człowieku : płytki, powierzchowny.
Zainteresowanym ciekawostkami na temat języka angielskiego polecam krótki filmik z serii
English Trivia
https://www.youtube.com/watch?v=FopEyL_3N1Q&list=PLVQ2JNPYa5jr__JWD-K2KfJUcd-Lcuw18
Trivia to liczba mnoga od słowa trivium, które oznacza drobiazg, błahostkę, w tym wypadku chodzi o drobne ciekawostki na temat języka angielskiego.
Trivium pochodzi z języka łacińskiego, gdzie oznaczało skrzyżowanie trzech dróg. W języku polskim mamy powstały od trivium przymiotnik trywialny, który, jak podaje Słownik Wyrazów Obcych PWN, znaczy: prostacki, wulgarny, ordynarny, będący w złym guście, banalny, pospolity.
W języku angielskim przymiotnik trivial nie ma aż tak negatywnych znaczeń.
Trivial to : błahy, małoznaczny, nic nie znaczący, drobny, znikomy, banalny, szablonowy, tuzinkowy; o człowieku : płytki, powierzchowny.
Zainteresowanym ciekawostkami na temat języka angielskiego polecam krótki filmik z serii
English Trivia
https://www.youtube.com/watch?v=FopEyL_3N1Q&list=PLVQ2JNPYa5jr__JWD-K2KfJUcd-Lcuw18
poniedziałek, 9 grudnia 2013
English in 24 hours?
Byłam niedawno w okolicy księgarni "Tania książka" przy ulicy Focha w Częstochowie i jak zwykle postanowiłam zobaczyć co tam mają ciekawego. W kąciku z materiałami do nauki języków moją uwagę przykuła książka "Angielski w 24 godziny". Tytuł wydał mi się tak absurdalny, że nawet nie zajrzałam do środka. Toż to nawet nieprzeciętnie inteligentna i utalentowana językowo pani Solejukowa z serialu "Ranczo," co najmniej miesiąca potrzebowała żeby samodzielnie nauczyć się włoskiego, a tu proszę - w ciągu doby mamy język opanowany.
Po powrocie do domu postanowiłam jednak sprawdzić, o co w tym wszystkim chodzi ( a nuż jakiś cudowny sposób wynaleziono i wszyscy nauczyciele języka będą bezrobotni).
I co się okazuje? "Angielski w 24 godziny" autorstwa Emily A. Grosvenor, to :
Kurs dla osób początkujących i powracających do nauki języka po dłuższej przerwie. 24 lekcje w książce i na CD. W każdej z nich materiał zaplanowany na godzinę nauki: najważniejsze zwroty i najczęściej stosowane przez współczesnych Brytyjczyków słownictwo związane z życiem codziennym: między innymi z wizytą w banku, u lekarza lub na dworcu oraz robieniem zakupów. Atutami publikacji są ciekawe dialogi oraz obrazowa i przystępna prezentacja wiadomości gramatycznych. Kilkakrotne przesłuchanie i powtórzenie materiału zawartego na płycie to najlepsza forma treningu wymowy i utrwalania słownictwa.
Mogę więc spać spokojnie. Angielski w 24 godziny to po prostu 24 lekcje angielskiego dla poczatkujących. Żadnych rewelacji, ale autorowi tytułu gratuluję pomysłu!
http://www.weltbild.pl/angielski-w-24-godziny_p3350931.html
Po powrocie do domu postanowiłam jednak sprawdzić, o co w tym wszystkim chodzi ( a nuż jakiś cudowny sposób wynaleziono i wszyscy nauczyciele języka będą bezrobotni).
I co się okazuje? "Angielski w 24 godziny" autorstwa Emily A. Grosvenor, to :
Kurs dla osób początkujących i powracających do nauki języka po dłuższej przerwie. 24 lekcje w książce i na CD. W każdej z nich materiał zaplanowany na godzinę nauki: najważniejsze zwroty i najczęściej stosowane przez współczesnych Brytyjczyków słownictwo związane z życiem codziennym: między innymi z wizytą w banku, u lekarza lub na dworcu oraz robieniem zakupów. Atutami publikacji są ciekawe dialogi oraz obrazowa i przystępna prezentacja wiadomości gramatycznych. Kilkakrotne przesłuchanie i powtórzenie materiału zawartego na płycie to najlepsza forma treningu wymowy i utrwalania słownictwa.
Mogę więc spać spokojnie. Angielski w 24 godziny to po prostu 24 lekcje angielskiego dla poczatkujących. Żadnych rewelacji, ale autorowi tytułu gratuluję pomysłu!
http://www.weltbild.pl/angielski-w-24-godziny_p3350931.html
poniedziałek, 23 września 2013
Funny mistakes
Kiedy uczymy się języka musimy się nauczyć śmiać z samych siebie. Błędów nie robi tylko ten, kto nic nie robi. To tak jak z jazdą na rowerze. Zanim się nauczysz musisz się kilka razy wywrócić. Niektóre błędy są naprawdę zabawne i trudno się z nich nie śmiać Mylenie chair z hair, be z bee, bye z buy lub bay, soap z soup, sheep z ship i odwrotnie....
Ostatnio uczeń opisywał wygląd i pomylił beard z bear. Postanowiłam wykorzystać moje talenty plastyczne żeby mu wyjaśnić jaka jest różnica między tymi słowami ;-)
Ostatnio uczeń opisywał wygląd i pomylił beard z bear. Postanowiłam wykorzystać moje talenty plastyczne żeby mu wyjaśnić jaka jest różnica między tymi słowami ;-)
niedziela, 22 września 2013
What's on TV ? (part II)
Podobno są ludzie, których jedyną lekturą jest program telewizyjny. Hmmm... Dobre i to. Przynajmniej wiadomo, że w dobie cywilizacji obrazkowej nie stali się jeszcze wtórnymi analfabetami. Z programu telewizyjnego też można się wielu rzeczy nauczyć. Trzeba tylko chcieć. Na przykład porównywanie oryginalnych tytułów filmów z ich polskimi tłumaczeniami to doskonała okazja aby nauczyć się nowych słówek i zwrotów. Oczywiście niezbędny do tego jest program, który podaje takie tytuły. Zajrzyjmy więc do programu na nadchodzący tydzień. Co my tu mamy? Mamy tytuły, które zostały wiernie przetłumaczone:
- Ostatnia piosenka - The Last Song
- Dziecko Rosemary - Rosemary;s Baby
- Zagubieni na Syberii - Lost in Siberia
- Dziewczyna z tatuażem - The Girl with the Dragon Tatoo
- Dwa ognie - Between Two Fires
- Dzwonnik z Notre Dame - The Hunchback (czyli garbus). Angielski tytuł powieści Wiktora Hugo to The Hunchback of Notre Dame. Tytuł film u dostosowano więc do polskiego odbiorcy.
- Bez pamięci - Head over Heels . Tytuł filmu jest idiomem, więc trzeba go było czymś zastąpić. A co znaczy? - do góry nogami, na łeb na szyję, być zakochanym po uszy, czyli być zakochanym bez pamięci. Tak przypuszczam, bo filmu nie widziałam.
- Gruby i grubszy - The Nutty Professor (świrnięty profesor). Być może chodziło o skojarzenie z tytułem innej popularnej komedii Głupi i głupszy.
- Siostry - In Her Shoes . Kolejny idiom. To be in one's shoes znaczy być na czyimś miejscu.
piątek, 28 czerwca 2013
Easy Going English
Easy Going English - Travelling. Angielski łatwo wpadający w ucho. Zobaczyłam płytę z broszurą pod takim tytułem w sklepie Tania Książka. Na okładce napisy zachęcające do nabycia rozmówek: "Nauka w rytm muzyki'; "Zbiór praktycznych dialogów sytuacyjnych dla każdego", "nowatorska metoda nauki z muzyką w tle" ,"Przysłowia i anegdoty związane z tematyką kursu'. Do tego przystępna cena 9 złotych i 50 groszy. Dałam się nabrać na te tanie chwyty marketingowe i kupiłam z ciekawości. Cóż... dziewięć złotych to nie majątek, ale trochę żal. . "Rytmiczna muzyka" to fragment utworu techno w tle. Kilka taktów grane jest do znudzenia przez 76 minut. Każdy zwrot powtarzany jest trzykrotnie przez głos kobiecy i męski po angielsku i po polsku. Na czym polega nowatorstwo tej metody nie mam pojęcia. Czy można się z tego czegoś nauczyć? Oczywiście, że można. Jak ktoś chce się uczyć języka, to nawet czytając napisy na pudelku proszku do prania znajdzie jakieś słowo i zapamięta.
Jest tu trochę przydatnych zwrotów i trochę mniej przydatnych, na przykład "My new sandals are very comfortable" (Moje sandały są bardzo wygodne) lub "I hate Sunday drivers" (Nienawidzę niedzielnych kierowców). Można mieć też zastrzeżenia do polskojęzycznej części broszury. Czy poprawne są zdania : "Potrzebuję drogerię" lub "Potrzebuję internet"? Nie trzeba być profesorem Miodkiem, żeby odpowiedzieć na to pytanie.
Dość już krytykowania. Powiem krótko: NIE WARTO.
Jest tu trochę przydatnych zwrotów i trochę mniej przydatnych, na przykład "My new sandals are very comfortable" (Moje sandały są bardzo wygodne) lub "I hate Sunday drivers" (Nienawidzę niedzielnych kierowców). Można mieć też zastrzeżenia do polskojęzycznej części broszury. Czy poprawne są zdania : "Potrzebuję drogerię" lub "Potrzebuję internet"? Nie trzeba być profesorem Miodkiem, żeby odpowiedzieć na to pytanie.
Dość już krytykowania. Powiem krótko: NIE WARTO.
poniedziałek, 27 maja 2013
What's your name?
Pamiętacie swoją pierwszą w życiu lekcję angielskiego? What's your name? My name is....
Co właściwie znaczy słowo name? Name to zarówno imię jak i nazwisko, a odpowiedź na powyższe pytanie zależy od kontekstu, czyli od sytuacji w której zostało zadane. Można być bardziej precyzyjnym i zapytać o : surname/last name/ family name ( nazwisko); first name/Christian name/forename (imię) lub poprosić o podanie zarówno imienia jak i nazwiska - full name. Wielu z nas ma drugie imię (middle name). Nazwisko panieńskie to maiden name. Pseudonim literacki, którego używają niektórzy pisarze to penname. Name oznacza także nazwę i reputację. To have a good name - cieszyć się dobrą sławą, mieć dobrą opinię w środowisku, to make one's name - stawać się sławnym, zdobywać sławę.
Jak to zwykle w angielskim bywa, name jest nie tylko rzeczownikiem ale i czasownikiem, który znaczy mianować, nazywać wyznaczać.
Dzień imienin to name-day, a osoba, która ma tak samo na imię jak my, to nasz imiennik czyli namesake.
A song about my namesake
Co właściwie znaczy słowo name? Name to zarówno imię jak i nazwisko, a odpowiedź na powyższe pytanie zależy od kontekstu, czyli od sytuacji w której zostało zadane. Można być bardziej precyzyjnym i zapytać o : surname/last name/ family name ( nazwisko); first name/Christian name/forename (imię) lub poprosić o podanie zarówno imienia jak i nazwiska - full name. Wielu z nas ma drugie imię (middle name). Nazwisko panieńskie to maiden name. Pseudonim literacki, którego używają niektórzy pisarze to penname. Name oznacza także nazwę i reputację. To have a good name - cieszyć się dobrą sławą, mieć dobrą opinię w środowisku, to make one's name - stawać się sławnym, zdobywać sławę.
Jak to zwykle w angielskim bywa, name jest nie tylko rzeczownikiem ale i czasownikiem, który znaczy mianować, nazywać wyznaczać.
Dzień imienin to name-day, a osoba, która ma tak samo na imię jak my, to nasz imiennik czyli namesake.
A song about my namesake
środa, 8 maja 2013
Thesaurus
Thesaurus - co to takiego?Wybierz właściwą odpowiedź
a) skomplikowana teoria naukowa,
b) gatunek dinozaura spokrewniony z brontozaurem
c) słownik wyrazów bliskoznacznych.
Jeśli wybraliście odpowiedzi a lub b, to niestety nie macie szans w audio-tele. Poprawna jest odpowiedź C.
W słowniku języka polskiego( PWN) znajdujemy następującą definicję:
tezaurus,thesaurus [wym. tezaurus]
a) skomplikowana teoria naukowa,
b) gatunek dinozaura spokrewniony z brontozaurem
c) słownik wyrazów bliskoznacznych.
Jeśli wybraliście odpowiedzi a lub b, to niestety nie macie szans w audio-tele. Poprawna jest odpowiedź C.
W słowniku języka polskiego( PWN) znajdujemy następującą definicję:
tezaurus,thesaurus [wym. tezaurus]
1. «dzieło zawierające kompletny zbiór wiadomości z jakiejś dziedziny wiedzy»
2. «leksykon lub słownik obejmujący całe słownictwo jakiegoś języka»
3. «słownik synonimów, zwłaszcza w układzie pojęciowym»
Tezaurus bardzo się przydaje w nauce języka obcego, pomaga opanować słownictwo, dzięki znajomości synonimów unikamy niepotrzebnego powtarzania wyrazów. Na przyklad, co zrobić z powszechnie nadużywanym przymiotnikiem "nice"? Tezaurus podpowiada : attractive, charming, delightful, good, friendly, kind, pleasant,polite.....
poniedziałek, 25 marca 2013
"Jak szybko nauczyć się mówić po angielsku?" e-book wydawnictwa EPROFESS
Któż się nad tym nie zastanawia? I co to znaczy szybko? W komedii Juliusza Machulskiego "Girl Guide" młody góral Józek Galica,absolwent filologii angielskiej, poznaje dziewczynę,która chce się nauczyć angielskiego w 6 tygodni Czy to możliwe? Okazuje się, że tak. Tyle czasu potrzebował na opanowanie nowego języka wybitny poliglota -samouk, odkrywca Troi, Heinrich Schliemann ( 1822-1890) , który władał biegle kilkunastoma językami. Uważał, że aby nauczyć się danego języka należy w nim głośno mówić. Ponieważ nie chciał mówić sam do siebie ,wynajmował człowieka, który go słuchał, choć nic z tego nie rozumiał, Co prawda nie każdy ma taki niezwykły talent, ale silna motywacja może wiele zdziałać.
Odpowiedź na postawione w tytule posta pytanie znajdziecie w e-booku wydawnictwa EPROFESS.
Autorka książki "Jak szybko nauczyć się mówić po angielsku?, pani Anna Piekarczyk, proponuje ciekawe metody, strategie i ćwiczenia, które systematcznie wykonywane z pewnością pomogą w opanowaniu umiejętności mówienia."Korzystając z tej książki efekty uczenia się języka mówionego zauważysz po 3-4 miesiącach. Po miesiącu jednak poczujesz większą pewność mówienia."czytamy we wstępie.
Co więc można zrobić aby nauczyć się mówić w obcym języku? Autorka proponuje między innymi: naukę całych fraz, a nie pojedynczych słów, budowanie krótkich zdań, zastępowanie słów ich synonimami. aktywne czytanie i powtarzanie, pisanie, wykorzystywanie ilustracji. i wiele innych technik. Podobnie jak Beata Pawlikowska w swoim podręczniku "Blondynka na językach", pani Piekarczyk podkreśla znaczenie głośnego mówienia.
Co więc można zrobić aby nauczyć się mówić w obcym języku? Autorka proponuje między innymi: naukę całych fraz, a nie pojedynczych słów, budowanie krótkich zdań, zastępowanie słów ich synonimami. aktywne czytanie i powtarzanie, pisanie, wykorzystywanie ilustracji. i wiele innych technik. Podobnie jak Beata Pawlikowska w swoim podręczniku "Blondynka na językach", pani Piekarczyk podkreśla znaczenie głośnego mówienia.
Kaiążka zawiera szereg różnorodnych ćwiczeń do samodzielnego wykonywania. Czyta się ją szybko i jest napisana w sposób jasny i przejrzysty. Zaletą e-booka jest także przystępna cena oraz fakt,że otrzymujemy go natychmiast po zamówieniu.
Zainteresowanych odsyłam na stronę wydawnictwa EPROFESS www.eprofess.pl.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


